Stankiewicz Antoni (17
IV 1924 - 7 IV 2012)
Antoni Stankiewicz - Wspomnienia na Blogu
Edukacja: Szkoła Podstawowa w Cisnej. Technikum Rolnicze w
Ostergomie na Węgrzech. Wykształcenie średnie w Liceum
Ogólnokształcącym w Leżajsku. Dwuletnie szkolenie dla kierowników
spraw osobowych w Krakowie na Uniwersytecie Jagiellońskim.
Urodzony: Kulików pow. Radziechów. 17.04.1924r. Żona: Janina
Feldman. Ślub 15 października 1949 r Kuryłówka pow. Leżajsk.
Dzieci: Urszula (1950); Irena (1952); Anna (1954); Jadwiga (1958).
Rodzice: Jan Stankiewicz i Rozalia z d. Piliszko.
Rodzeństwo: Karol, Władysław, Franciszek, Jan.
Miejsca zamieszkania: Kulików pow. Radziechowskim (1924-1927).
Żubracze (1927-1940). Od 13 kwietnia 1940r przebywał na Węgrzech
(Budapeszt, Nyíregyháza- Sóstófürdő, Tab, Zahoń), od 1941 do
sierpnia 1945r Nefling w Bawarii. Od 1945-1947 Cisna. 1951-1955
Kuryłówka. Od 1956r do chwili obecnej Leżajsk.
W 1941 roku został wysłany na roboty do III Rzeszy, gdzie pracował w
gospodarstwach rolnych niedaleko Neunburga w Nefling 1 tak zwany
Dwór Książęcy - „Firstenhof” w Bawarii. Pracował do sierpnia 1945
roku.
W okresie 27.08.1945-31.7.1951 pełnił służbę w organach Milicji
Obywatelskiej, w okresie 27.08.1945-31.12.1947 roku udział w walkach
z oddziałami UPA na terenie byłego pow. Leskiego. Za obronę
posterunku MO w Cisnej rozkazem 9. Dywizji Piechoty został
odznaczony 18 lutego 1947r Krzyżem Walecznych.
Od 1 sierpnia 1951 do 31 grudnia 1955r pełnił funkcję
przewodniczącego Prezydium Gminnej Rady Narodowej w Kuryłówce.
Od 1 stycznia 1956r do 30 czerwca 1958r pracował na stanowisku
Powiatowego Pełnomocnika Ministerstwa Skupu w biurze powiatowym w
Leżajsku.
Od 27 maja 1958 do 1 sierpnia 1959r zatrudniony w Spółdzielni
Ogrodniczo-Pszczelarskiej w Łańcucie na stanowisku kierownika punktu
skupu w Leżajsku.
W sumie w radach narodowych przepracował do 1959 roku.
Od 2 VIII do 30 IX 1959 roku pracuje jako kierownik ds. zatrudnienia
w Powiatowej Radzie Narodowej w Leżajsku.
1 września 1959 roku został zatrudniony jako kierownik w Dziale
Spraw Osobowych i Socjalnych w Leżajskiej Wytwórni Tytoniu
Przemysłowego w Leżajsku, gdzie pracował aż do emerytury.
Antoni Stankiewicz (ur. 17-04-1924 r. w
Kulikowie pow. radziechowskim).
Matka Rozalia Piliszko pochodzi z Laszek. Urodziła się 14 lutego 1900 r). Ojciec Jan
Stankiewicz z Rawy Ruskiej -Małe Mosty (*14 marca 1898
roku).
Rodzice
mieszkali w Miękiszu Nowym, pracowali tam w majątku księcia
Władysława Giedrojcia.
Książę Władysław Giedroyć i jego żona księżna
Małgorzata zarządzali dużymi obszarami ziemi w całej okolicy.
Byli również właścicielami okolicznych lasów i stawów
rybnych.
Majątek księstwa w Miękiszu Nowym to kilkanaście par koni,
kilkadziesiąt krów i oczywiście gorzelnia, w której produkowano
spirytus. Rodzina ta pochodziła z Wołynia (dzisiejsze terytorium
Białorusi). W okolice Jarosławia przybyli prawdopodobnie pod
koniec XIX wieku.
Zrodlo: Stanisław Porada
Kiedy wybuchła pierwsza wojna światowa, ludność nękana
przez okrutnych żołnierzy rosyjskich zaczęła uciekać w obawie utraty
życia,
zabierając ze sobą swój najcenniejszy dobytek. Czasem nie było tego
wiele, zwykły tobołek z bochenkiem chleba, osełką masła i sera.
Czasem była to krowa, jedyna żywicielka całej rodziny. Rzadko, kto
dysponował końmi, które ciągnęły wóz. Ludzie uciekali głównie
piechotą, byle dalej od wroga.
25 maja
1915 roku Księstwo Władysław i Małgorzata Giedroyciowie, zabierając
ze sobą również moich przodków, wyjechali do Kulikowa, do
swoich rodzinnych stron. Kulików-wieś i gmina, powiat
Radziechów.
Tam najprawdopodobniej poznali
się Jan Stankiewicz i Rozalia Piliszko- rodzice Antoniego. Tam się
pobrali (ślub odbył się w Łopatynie w 1922 roku) i tam urodziło im
się 3 z 5 synów: Karol, Władysław i Antoni. Franciszek i najmłodszy syn Jan urodził się
już w późniejszym okresie w Żubraczem koło
Cisnej.
Do
góry
W 1927 r państwo
Giedroyciowie, a wraz z nimi rodzina Stankiewiczów opuścili Kulików
i zamieszkali w Żubraczem k/ Cisnej. Giedroyc był m.in. właścicielem
3000 ha bieszczadzkich lasów. Początkowo mieszkali w baraku razem z
księżną Jadwigą Kociatkiewiczową i jej mężem Markiem. W 1934 roku
Kociatkiewiczowie przenieśli się do własnego, nowo wybudowanego
domu, a Stankiewiczowie przenieśli się do gajówki, w której
mieszkali do 1937 roku. Kiedy Kociatkiewiczowie wyjechali do Lwowa,
Janowi Stankiewiczowi powierzyli zarządzaniem folwarkiem. Do szkoły podstawowej
uczęszczał w Cisnej,
pokonując pieszo ok. 7 km. z Żubraczego. Czasem jeździł do Cisnej
kolejką wąskotorową, która w tym czasie kursowała na trasie
Majdan-Łupków. Zawiadowcą stacji w Majdanie był wówczas Michalski.
W kościele
filialnym pw. Św. Stanisława Biskupa w Cisnej, podlegającego parafii
Baligród przyjął Komunię Św. i tam był bierzmowany.
więcej
>>>Żubracze
Z relacji mojego
taty-Antoniego Stankiewicza:
Jan Stankiewicz -ojciec
Antoniego był gajowym u Giedroyciów i wraz z Janem i Adolfem
Filipczakiem organizował przerzut ludności na Węgry. W okresie od
jesieni 1939 r do początku 1940 r granicę przekroczyło 500-600 osób.
Większość z nich uciekała na Węgry, by uniknąć deportacji na roboty
do Niemczech.
13 kwietnia 1940 roku
mój tato, Antoni Stankiewicz- (wówczas 16-letni chłopiec),
Jadwiga Kociatkiewiczowa oraz pani Porzycka - wdowa (?) po majorze i
jakiś student ze Lwowa, (który mieszkał z panią Porzycką w Żubraczem
około 1 miesiąca), z pomocą Józefa Woźnicy zostali przeprowadzeni do
granicy polsko-węgierskiej. Pani Porzycka miala szłapy na nogach,
pozostali szli na nartach. Po dwóch nieprzespanych nocach dotarli do
pasa granicznego w Kissbereżne (na Węgrzech) nad ranem. Natknęli się
na słowackiego żołnierza, który chciał ich deportować z powrotem do
kraju. Pomógł im słowacki ksiądz, który widząc zamieszanie, włączył
się do rozmowy (z Kociatkiewiczową rozmawiał po łacinie) i kazał
Słowakowi wracać do swojej jednostki. Żołnierz uległ namowom
księdza, przekupiony przez p. Porzycką (dostał od niej zegarek),
pozwolił im przejść na stronę węgierską. Cały dzień przeczekali w
jakiejś chałupie chłopskiej, w ukryciu przed patrolem
węgierskim. Po zmroku zostali przewiezieni furmanką, jako
chorzy do pobliskiego miasteczka. Mogli już legalnie poruszać się po
Węgrzech. Z pomocą policji dojechali do Ungwaru do "konsulatu" w tym
mieście. Będąc już w konsulacie pani Jadwiga zaanonsowała się
telefonicznie i po chwili z góry zszedł przystojny, siwy pan.
Zmierzył okiem przybyszów i powiedział:
"Po co Panie tutaj
przyszły? Bo tych dwóch panów będą tutaj potrzebować, ale miejsce
Pań jest w kraju, aby zająć się chorymi, udzielać pomocy rannym".
Zaskoczyło to bardzo
panią Jadwigę.
Każdy z nich dostał
po 20 pengów, (równowartość 20 zł) i odesłano ich koleją do
Budapesztu. Mieszkali w komfortowej 5-piętrowej kamienicy przez
prawie miesiąc. Po 3 tygodniach pobytu w Budapeszcie, pani
Kociatkiewiczowa, być może zachęcona pomysłem konsula wróciła do
kraju. Ojciec trafił do polskiego obozu w
Nyiregyháza-Sóstó. Jest
to uzdrowisko historyczne miejsce obozu dla uchodźców polskich w II
wojny światowej (przebywali tu kurierzy z Powstania Warszawskiego
pod ochroną Józefa Antalla, ówczesnego wysokiego urzędnika rządu
węgierskiego).
Antall József,
starszy (1896-1974). Po 1939 pomagał uchodźcom
z Polski, współorganizator Węgiersko-Polskiej Komisji do Spraw
Uchodźstwa, Komitetu Obywatelskiego i Federacji Stowarzyszeń
Węgiersko-Polskich. 1940 pełnomocnik rządu na Zakarpaciu,
organizował administrację na nowo przejętym obszarze. Działał
na rzecz porozumienia Węgier z aliantami zach. 1944 aresztowany
przez Gestapo
za pomoc udzielaną Żydom, Polakom, Francuzom, Serbom, Włochom
i Rosjanom. Po wojnie inwigilowany przez węgierską służbę
bezpieczeństwa. Prezes Węgierskiego Czerwonego Krzyża. Autor
licznych publikacji poświęconych tematyce socjalnej oraz sprawom
pomocy uchodźcom polskim, a także wspomnień. 1990 odznaczony
pośmiertnie medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów
Świata.
Na Węgrzech Antoni
Stankiewicz chodził do polskiej rolniczej szkoły zawodowej-około 3
km od Estergomu (Ostrzyhomia). Co miesiąc dostawał po 20 pengów, za
które mógł sobie kupić cukierków, orzechów włoskich, wina. Tam
nauczył się tańczyć.
W lipcu 1940 r wrócił do
kraju, pracował w lasach w Żubraczem. Wraz z bratem Karolem i
Wojciechowskim zatrudniono ich przy wycince kopalniaka w lasach.
Do
góry
II Wojna Światowa
W 1941 roku został
deportowany na przymusowe roboty do III Rzeszy. Specjalnie
podstawionym pociągiem przewieziono go do Niemiec – do Bawarii.
Przez Dolny Śląsk, Pragę, Regensburg, Schwandorf, Neuburg, Won Wald
wraz z innymi Polakami dotarli do miejsca docelowego, gdzie już
oczekiwali na nich niemieccy właściciele gospodarstw. Pracował u
Georga Schmidta w bawarskiej miejscowości Neufling w gospodarstwie
zwanym „Firstenhof” zaledwie 30 km od granicy na trasie Neuburg-
Czechosłowacja. Razem z nim pracował też Wacław
Żoladkiewicz - zagorzały antykomunista, wiceprokurator z Wilna, pilot,
który w 1939 roku został zestrzelony nad Zaleszczykami. Również
Wiktoria Czarniecka z Żarnówki koło Makowa Podhalańskiego. Pracował
jakiś czas pani Wasyl, u siostry Georga Schmidta. Eugeniusz
Biały, pochodzący z przeworskiego, też u niej pracował. Przez jakiś
czas pracował u gospodarza Franza Grolla razem z Janiną Szydełko z
Cierpisza Górnego z powiatu łańcuckiego, Andrzejem Gąsiorem ze
Stuposian w powiecie leskim. Janina i Andrzej zgłosili się na
ochotnika na roboty do III Rzeszy, zaś Augusta, który był Francuzem
wzięto do niewoli niemieckiej z łapanki. Francuzów lokowano po 30
ludzi u bambrów. Już pod koniec 1943 roku sami przychodzili i
odchodzili do pracy u przydzielonym im gospodarzy. Takim Francuzem
był August u gospodarza Grolla.
Po kapitulacji Niemiec 8
maja 1945 r. można było wracać do kraju. Nie wszyscy korzystali z
takiej okazji. 24-letni pilot z Wilna, który pracował z ojcem,
wyjechał do Anglii. W sierpniu 1945 r ojciec mój wagonem bydlęcym
wrócił z Niemiec do Żubraczego. Nie zastał już tam Giedroyciów.
Po roku 1945 wieś
Żubracze została zniszczona i wysiedlona. 1 września 1946 roku
rodzice z 4 synami wyjechali do Nysy. Ojciec mój został w Cisnej,
gdzie walczył z oddziałami UPA.
Wspomnienia Antoniego Stankiewicza o
przymusowej pracy w III Rzeszy
więcej >>>
Antoni
Stankiewicz - gra na skrzypcach
W 1949 r ożenił się w Kuryłówce z Janiną
Feldman.

(na zdjęciu żona Janina,
teściowie Franciszka i Julian Feldman, szwagierka Marysia i Edzio
Maruszak)
http://republika.pl/aord4/mama.htm
Pasja Janiny
Stankiewicz
Fotoalbum
Stankiewiczów
Do
góry
Z
informacji zawartych w Księdze Adresowej Polski
1929:
|
Miejscowość |
Patrz |
Powiat
|
Województwo |
Strona
Księgi Adresowej |
|
Kulików |
|
Radziechów |
Tarnopol |
Otwórz na
stronie 1673 |
Kulików- wieś i
gmina, powiat Radziechów, sąd powiatowy Radziechów, sąd okręgowy
Złoczów; 577 mieszkańców. Właściciele ziemscy: Giedroyć
Władysław.
Potomkowie
Stankiewiczów
Drzewo
Stankiewiczów-pdf
Indeks nazwisk
Genealogia -inf o
Stankiewiczach
Drzewo Genealogiczne-Great
Family
Wszystko o
Stankiewiczach
Fotoalbum
Stankiewiczów
Pasja
Janiny Stankiewicz
Antoni
Stankiewicz - gra na skrzypcach
Wspomnienia Antoniego Stankiewicza o
przymusowej pracy w III Rzeszy
Stanisław Porada
Do
góry
Powrót do
strony głównej |